Stare krzesło - nowa funkcja, rzeźba kinetyczna, siedzisko samobieżne, spersonifikowany produkt użytkowy. Forma powstała poprzez nadanie nowej funkcji-formy zużytemu krzesłu. Zamontowany silnik, pochodzący ze starej maszyny do pisania Olivetti, wprawia mechanizmy w ruch, krzesło chodzi nabierając nowego znaczenia w przestrzeni, staje się nowym „żywym” przedmiotem, do którego istnienia nie jesteśmy przyzwyczajeni. Krzesła zaczęły biegać!
Kolekcja składa się z pięciu ceramicznych budynków z czasów PRL-u, z grafiką nawiązująca do ich rzeczywistej konstrukcji.
Skąd wziął się pomysł kolekcji?
Otóż do 18. roku życia mieszkałam w samym sercu Warszawy, w kamienicy na rogu ul. Emilii Plater i Al. Jerozolimskich. Takie budynki, jak Sezam, Kino Skarpa, Dworzec Centralny, Rotundę czy Supersam pamiętam od zawsze. Są wpisane w miejskie życie każdego Warszawiaka.
Drugi powód stworzenia kolekcji to obawa, że te ciekawe budynki kiedyś znikną. Dwóch z nich już nie ma: Kina Skarpa i Supersamu. Supersam można było zburzyć, gdyż nie został wpisany do rejestru zabytków. To wielkie niedopatrzenie, zwłaszcza jeśli pamięta się jego wyjątkową konstrukcję i formę. Chciałam wywołać u Warszawiaków chwilę refleksji nad tym, że owe symbole krajobrazu miasta żyjące w świadomości każdego mieszkańca stolicy, mogą bezpowrotnie zniknąć.
Trzeci powód to mój bardzo osobisty i sentymentalny stosunek do Warszawy i jej architektury z czasów PRL-u. Wiem, że wielu ludzi odczuwa to podobnie. Posiadając model budynku z tych czasów mogą wyrazić swoją sympatię i sentyment zarówno do samego budynku, jak i do Warszawy.
Lampa unosząc się nad głowami, oświetla otoczenie delikatnym rozproszonym w czaszy balonu światłem. Tworzy nastrój w czasie nocnego spaceru po plaży, lesie, wylegiwania się na łące lub kolacji w ogrodzie.
Moją inspiracją było zamiłowanie do nocnych spacerów. Zastanawiałam się nad lampą, która wzmagałaby piękno nocy. Nie tylko ją obłaskawiała rozświetlając jak latarka, ale żeby stanowiła element tworzący atmosferę. Wyobraziłam sobie światło unoszące się delikatnie nad głowami, falujące przy podmuchach wiatru. Potem było już tylko szukanie formy jak najprostszej i najlżejszej.
Ceramiczny zestaw śniadaniowy dishfood: tostownik, solniczka i pieprzniczka oraz serwetnik. Żartobliwe nawiązanie do produktów spożywczych, jednocześnie kontrastujące swoją ceramiczną strukturą.
Po pierwsze należało wymyślić słowo-nazwę, która nie istnieje w żadnym języku. Jedynym warunkiem miało być zakończenie "-tor" i intrygujące, nasuwające różne skojarzenia brzmienie.
Kolejnym krokiem była analiza powstałego słowa i próba przypisania mu jakichś znaczeń. W moim wypadku doszukałam się w wymyślonym przeze mnie słowie, „protoczator” cząstki „toczyć”, z przedrostkiem „pro”, który miał oznaczać, że owo urządzenie sprzyja turlaniu, promuje turlanie, służy do turlania...
Teraz pozostało wymyślić, jak Protoczator mógłby wyglądać i co może się z nim dziać w kontakcie z użytkownikiem. Tak powstał, jak to niektórzy nazywają, rodzaj opony, którą można na siebie założyć lub do niej wsiąść, złapać się uchwytów, odepchnąć nogami i się poturlać.
Jest to wehikuł bardziej służący rozrywce niż pokonywaniu odległości.
Model jest roboczy, służył jedynie sprawdzeniu czy moja idea sprawdzi się w praktyce. Protoczator mógłby być produkowany z mocno spienionego styropianu, z naklejonym gumowym bieżnikiem.
Motyw koronki przeniesiony na blat stolika przy pomocy wycinania laserowego. Asymetryczne ułożony wzór ma za zadanie wywołanie złudzenia optycznego.
Park edukacyjny to miejsce, w którym dzieci, młodzież ale także dorośli poznają działanie sił natury i praw fizyki. Głównym założeniem parku jest odkrywanie zjawisk poprzez doświadczenie, każdy może samodzielnie zapoznać się z zasadą działania oraz funkcją poszczególnych urządzeń. Chciałbym aby badacz - uczestnik odczuwał skutki doświadczenia na sobie, a nie tylko je obserwował.
Park edukacyjny będzie miejscem ogólnodostępnym. Dużą częścią użytkowników będą goście Centrum Nauki Kopernik ale chciałbym też, aby było to miejsce odwiedzane przez warszawiaków podczas spacerów, miejsce rekreacyjne, w którym można spotkać się z przyjaciółmi.
Jednym z ważniejszych założeń w tym projekcie jest odejście od tradycyjnej formy parków znajdujących się przy centrach nauki – płaskich placów z topornymi i bardzo technicznymi urządzeniami. Postanowiłem zaingerować w przestrzeń/podłoże, zaprojektowałem miejsce, które samo w sobie ma pobudzać wyobraźnię.
Park to pięć eksponatów interaktywnych: wstęga Möbiusa, momenty obrotów, koło równowagi, huśtawka chaotyczna i falujące ule oraz dwie struktury rekreacyjne. Całość osadzona jest na zaprojektowanym przeze mnie terenie. Powierzchnia pokryta jest tartanem w dwóch kolorach – pomarańczowym i beżowym oraz sztuczną trawą.
Wyeksponowane standardowe części elektryczne w projekcie lampy nadają jej niepowtarzalny wyraz. Projekt inspirowany muzyką lat 80.
Nowatorstwo filiżanek, pochodzących z zestawu do picia herbaty FLE, polega na piciu przez wydłużony dziubek filiżanki. Projekt inspirowany ceramiką wykorzystywaną w pijalniach wód mineralnych.
„Chopin – nos” to nowoczesna pamiątka z Warszawy inspirowana Fryderykiem Chopinem. Jest to ceramiczny nos artysty wykonany na podstawie odlewu z pomnika znajdującego się w Łazienkach Królewskich. Projekt zdobył wyróżnienie w konkursie na pamiątkę z Warszawy związaną z Fryderykiem Chopinem.
Muzyczny mebel wykonany z drewna, łączy w sobie ideę krzesła i ksylofonu. Do jego wykonania wykorzystano drewno lapacho, w ramie użyto dębiny. Na tym krześle można zarówno siedzieć i grać jak na ksylofonie.
Zaprojektowany z myślą o samodzielnym wykonaniu i montażu, dlatego w projekcie wykorzystano łatwo dostępne materiały. Ideą przewodnią projektu jest demokratyczność.
Prace Oli w działającej na Wydziale Wzornictwa Przemysłowego warszawskiej ASP pracowni PG13, często polegają na dodawaniu nowych funkcji dobrze znanym przedmiotom. Z tą myślą powstała kolekcja pasożytów, które pospolite krzesło zamieniły w fotel bujany, krzesło na kółkach czy huśtawkę. Inny projekt, poduchy, to meblozabawka dla dzieci. Zestaw 16 poduszek, które można ze sobą połączyć za pomocą guziko-pętelek. Dzieciaki mogą z nich tworzyć różne struktury. Toaletka, podobnie do poprzednich projektów, jest modyfikacją mebla, w tym wypadku chodzi m.in. o sposób siedzenia.